TK: część ustawy lustracyjnej niezgodna z Konstytucją
Trybunał Konstytucyjny uznał część przepisów ustawy lustracyjnej za sprzeczne z konstytucją. Po wysłuchaniu wszystkich stron na czwartkowym posiedzeniu i uznaniu, że cały materiał dowodowy został już przeanalizowany, sędziowie zamknęli rozprawę.
Nowa definicja współpracy ze służbami specjalnymi PRL jest zgodna z konstytucją, pod warunkiem rzeczywistej współpracy – uznał Trybunał Konstytucyjny. Zdaniem sędziów, niezgodna z konstytucją jest lustracja rektorów, prorektorów i naukowców szkół niepublicznych, szefów spółek będących wydawcami, a także objęcie lustracją ogółu dziennikarzy.
W przemówieniu końcowym poseł SLD Ryszard Kalisz podtrzymał swój wcześniejszy wniosek i prosił o uznanie za niezgodne z konstytucją 46 przepisów nowej ustawy lustracyjnej.
Broniący ustawy poseł PiS, Arkadiusz Mularczyk, powtórzył z kolei, że ustawa lustracyjna w żadnym punkcie nie narusza konstytucji.
Podczas obrad prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień – na wniosek posła Mularczyka – wyłączył z postępowania dwóch sędziów. Poseł PiS wniósł o ich wykluczenie, gdyż mogli nie być bezstronni przy rozpatrywaniu ustawy lustracyjnej, bo byli zarejestrowani jako kontakty operacyjne SB.
W czwartek wieczorem do trybunału i do dziennikarzy dotarły z IPN kserokopie akt dotyczące obu sędziów. Wynika z nich, że sędzia Adam Jamróz został wyrejestrowany, gdyż z powodów moralnych nie zgodził się na współpracę. Z kolei sędzia Marian Grzybowski został zarejestrowany po wyborach w czerwcu 1989 roku, a zatem nie można mu zarzucić, że współpracował ze służbami PRL.
Trybunał Konstytucyjny zarzucił posłowi Arkadiuszowi Mularczykowi zatajenie informacji tych informacji we wniosku.