Polska
› 18 grudnia 2009
Tylnymi drzwiami inwiligacji
Będą wiedzieć o nas praktycznie wszystko. Już na początku nadchodzącego roku w życie może wejść rozporządzenie nakazujące pełną inwigilację Polaków.
Przed 2 lata rejestrowane będą nasze wszystkie połączenia telefoniczne wraz z danymi lokalizacyjnymi, urzędnicy będą wiedzieć z kim korespondujemy, jakie strony internetowe odwiedzamy i jakich programów używamy. Co ciekawe znany będzie im także sprzęt, którego jesteśmy właścicielami.
W ustawie hazardowej, nad którą trwają obecnie prace, zawarte były przepisy dotyczące inwigilacji obywateli. Te, po naciskach, w całości wykreślono. Teraz, próbuje się je przemycić przy pomocy rozporządzenia. PIĘKNIE.
W uzasadnieniu czytamy:
Obowiazkowi zatrzymywania i przechowywania, a także ochrony i udostepniania, podlegaja dane niezbedne do ustalenia zakonczenia sieci, telekomunikacyjnego urzadzenia koncowego, użytkownika koncowego, okreslenia daty i godziny połaczenia oraz czasu jego trwania, rodzaju połaczenia, lokalizacji telekomunikacyjnego urzadzenia koncowego. Dane te sa zróżnicowane w zależnosci od sieci i usługi, objetych regulacja: - stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej, - ruchomej publicznej sieci telefonicznej, - usługi dostepu do Internetu, - usługi poczty elektronicznej, - usługi telefonii internetowej.
oraz
Przepis art. 165 ust. 1 nakłada na operatorów i dostawców obowiazek przechowywania przez okres 2 lat danych transmisyjnych dotyczacych abonentów i użytkowników koncowych. Brak po 31 grudnia 2009 r. szczegółowego wykazu danych, które operatorzy i dostawcy maja obowiazek zatrzymywac i przechowywac, spowoduje brak możliwosci realizacji spoczywajacych na nich obowiazków na rzecz obronnosci, bezpieczenstwa panstwa oraz bezpieczenstwa i porzadku publicznego.
Wprowadźmy Internet na kartki.
Źródło: Rozporządzenie MSWiA