Tajemniczy obiekt w Łomży
Tajemniczy przedmiot spadł z nieba i uszkodził samochód zaparkowany na jednym z osiedli w Łomży. Nie wiadomo co to jest. Saperzy orzekli, że to silnik rakietowy.
Metalowy cylinder przebił dach i deskę rozdzielczą zaparkowanego samochodu i wbił się w podwozie
Saperzy przez kilka godzin badali i oglądali dziwny przedmiot z dyszami, który uderzył w szybę samochodu. Początkowo przypuszczano, że mogła to być część, która odpadła np. z przelatującego samolotu.
Przedmiot jest metalowy, okrągły, ma ok. 15 cm średnicy, 50 cm długości. Ma rosyjskojęzyczne oznaczenia. Po dokładnych oględzinach saperzy z Orzysza orzekli, że jest to stary silnik rakietowy, najprawdopodobniej silnik radzieckiej katiuszy z okresu II wojny światowej.
Przedstawiciele Obrony Cywilnej z łomżyńskiego Ratusza, którzy wcześniej oglądali obiekt podejrzewają, że mógł on być znaleziony przez dzieci niedaleko Łomży i odpalony po prostu z ogniska. Mogło to nastąpić nawet kilka kilometrów od miejsca, w którym tajemniczy przedmiot spadł.
Spadający z wysokości przedmiot zniszczył przednią szybę, dach i deskę rozdzielczą auta. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Według policji, są świadkowie, którzy widzieli jak przedmiot upadał, są nawet tacy, którzy w znacznej odległości od miejsca tego nietypowego zdarzenia słyszeli świst. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.