Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Polska  ›  25 września 2006

Rzeczypospolita wekslowa

Rzeczypospolita wekslowa

Znów jest o czym pisać, jest kogo usadzać i kogo wywyższać. Dużo mówić, mało robić. Cóż - taka nasza polska szara rzeczywistość. Wróćmy więc do tematu, którym nas bombardują praktycznie wszystkie media. Przedstawmy sprawę krótko ale i konkretnie.

Błąd ze strony Andrzeja Leppera nie tkwi w wekslach jako dokumentach (te są poprawnie skonstruowane) ale w ich podstawie co do umowy dwustronnej. Są bowiem oparte na bazie odpłatności za użycie znaku chronionego prawem własności intelektualnej. Wszystko byłoby właściwe... gdyby nie legalność pobierania opłat za użycie logo partyjnego.

"– Taka umowa lojalnościowa jest nieważna – mówi prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista. Jego zdaniem, partia również nie może zabrać sejmowego uposażenia, bo to są pieniądze posła wybranego przez naród. – Według konstytucji mandat poselski jest wolny. Poseł sprawuje go w imieniu całego narodu, a nie partii – tłumaczy profesor. Uważa, że żaden sąd w Polsce nie nakaże oddania pieniędzy Samoobronie za to, że ktoś ją opuścił.

Podobnego zdania jest prof. Andrzej Rzepliński z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – Takie zobowiązanie nie będzie mieć skutków prawnych – uważa. Tak samo sytuację ocenia mecenas Andrzej Mikosz z kancelarii prawniczej Lovells. Co na to Samoobrona?

Janusz Maksymiuk, szef biura partii, oburza się. – Jak prawnicy mogą komentować umowy, których nie widzieli? – pyta. Zastrzega, że nie mają one charakteru politycznego, bo dotyczą znaku „Samoobrona”. – Kandydat z niego korzysta w czasie kampanii. Jeśli od nas odejdzie, będzie musiał zapłacić za używanie znaku – twierdzi.

Zdaniem prawników, Maksymiuk się myli. – Osoby startujące w wyborach są zarejestrowane jako kandydaci komitetu Samoobrony, więc mają prawo korzystać z tego znaku za darmo – mówi mec. Mikosz." - Życie Warszawy/22.08.2005r.

Patrząc na sprawę z drugiej strony...

Posłowie podczas swojej kadencji muszą być uczciwi wobec wyborców. Dokonywanie "defraudacji" politycznej na stołku parlamentarnym jest trudne do kontrolowania przez wyborców podczas całej 4-letniej kadencji posła. Weksel ogranicza zmianę kolorystyki poglądowej, co może oczywiście być różnie postrzegane. Z jednej strony ogranicza, z drugiej zobowiązuje do wytężonej pracy.

Na celowniku

Pomysł "weksla Leppera" to znakomite rozwiązanie kontrolne urzędników państwowych. Mimo, że umowa wekslowa skonstruowana przez Samoobronę jest błędna, należałoby się zastanowic nad zastosowaniem weksla odpowiedzialności społecznej w życiu publicznym.

Pomyślmy sobie o urzędniku, który w dniem objęcia odpowiedzialnego stanowiska podpisuje weksel na sumę równą kwocie kilkuletnich swoich zarobków, który jest realizowany w momencie: + popełnienia przestępstwa - korupcja, kradzież, inne czynności związane z pełnioną funkcją + poważnego naruszenia obowiązków służbowych - zamiast kolejnej n-tej nagany...

Problem z korupcją przy zachowaniu dużej wykrywalności mielibyśmy z głowy...

Czytaj dalej