Krytyka SLD to "faszyzm"!
Gdy z ust jednego z czołowych liderów SLD padają słowa, że kolejne podejrzenia skierowane w kierunku działaczy tej organizacji to nic innego, jak zbliżanie się do faszyzmu - nie pozostaje nic innego jak dać szansę towarzyszom, aby mogli kopnąć raz a dobrze w kalendarz...
Kopinięty zaś obraz czwartej rzeczywistości z pewnością powinien uczynić nam wiele radości.
Cóż nam się złościć, cóż się przejmować, gdy można przecież ludzi rolować.
- Jestem patriotą, w nowoczesnym tego rozumieniu. Czuję korzenie, które mnie tu nad Wisłą utrzymują i lubię mój naród, chcę więc zrobić dla niego jak najwięcej dobrego -stwierdzł z jasnością Józef Oleksy.
"Polska nie jest krajem sprawiedliwym, są wielkie nierówności, prawa i godność człowieka są często w nieposzanowaniu. Tylko lewicowa partia może się tym wiarygodnie zajmować, innych to mniej obchodzi." - dodał agent, celowo zapominając, że w tym kraju rządzi jego mafia...
Co proponujejemy Panu Olinowi?
Z całą pewnością należałoby w końcu te swoje korzenie znaleźć. Proponujemy łopatę, butelkę wody, kilku urzędników do sprawdzania postępu prac, kilka godzin wolnego. O pensji porozmawiamy "kiedyś", bo przecież to rzecz mniej istotna od jakże pomysłowej idei zrobienia dla narodu wszystkiego dobrego.
"Jeśli chcemy żyć lepiej, czuć się lepiej musimy kontrolować tę politykę po obywatelsku i zmuszać ją do działania na naszą rzecz, a nie na rzecz polityków." - zaproponował Olin zapominając o podaniu adresu, na który można kierować paczki z bombonierkami...