Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Świat  ›  24 maja 2005

Opalanie na raka?

Opalanie na raka?

Testy labolatoryjne na zwięrzętach i badania kliniczne na ludziach wykonane w ostatnich latach przez naukowców dowodzą, że niedobór witaminy D, która powstaje przez wystawienie naszego ciała na światło słoneczne, może zwiększać ryzyko powstawania raka. Okazuje się więc, że unikanie światła słonecznego niekoniecznie musi wyjść nam na dobre.

Najnowsze badania dowodzą, że zarówno murzyni jak i ludzie o wiele rzadziej wystawieni na silne światło słoneczne mają takie samo prawdopodobieństwo pojawienia się raka.

Witamina D nie jest co prawda uznawana za środek kliniczny do walki z rakiem, toczy się jednak debata nad jej ilością w ludzkim ciele, która może wywołać antyrakowy skutek.

Dwoma najprostszymi drogami dostarczenia naszemu organizmowi witaminy D są: wystawienie ciała na światło słoneczne lub jej zjedzenie zarówno w pożywieniu jak i tabletkach.

Bardzo dobrym źródłem naturalnej witaminy D jest olej rybny - ten jednak jest bardzo drogi i rzadko dostępny w sieciach sprzedaży. Najtaniej jest więc używać słonecznego światła - stosunkowo tanie (w zależności gdzie mieszkamy) i szeroko dostępne.

Cześć ekspertów twierdzi, że ryzyko pojawienia się raka skóry w przypadku wystawienia na światło słoneczne jest stosunkowo niskie - na 570 tysięcy przypadków raka skóry, które diagnozuje się corocznie w samych tylko Stanach Zjednoczonych, jedynie 7770 było śmiertelnym czerniakiem.

Nowe badania prowadzone przez profesora Edwarda Giovannuciego z Harwardu dowodzą, że światło słoneczne odpowiedzialne za stymulowanie powstawania witaminy D w naszym organiźmie o wiele częściej zapobiega rakowi niż go wywołuje.

Oczywiście nie można zapominać o negatywnych skutkach smażenia się na plaży. Zbyt duża ilość witaminy D może wpłynąć negatywnie na nasz organizm. Problemem staje się ta odpowiednia ilość - nie da dużo, nie za mało - czyli ile?

Specjaliści rządu amerykańskiego zalecają dla ludzi do 50-tego roku życia poziom witaminy D równy 200 jednostkom IU, dla tych pomiędzy 50 a 70 rokiem życia na poziomie 400 jednostek IU zaś dla starszych osób 600 IU. Naukowcy twierdzą dziś, że dorośli powinni otrzymywać dawkę co najmniej 1000 jednostek IU dziennie i więcej.

Profesor Giovannucci sugeruje, że minimalnym poziomem zapewniającym skuteczną ochronę antyrakową może być poziom 1500 UI/dzień.

Dr Michael Holick z Boston University, który jest ekspertem od witaminy D wyjaśnia dokładnie w jednej ze swoich książek, że już 15 minut dziennie na konkretnym słońcu trzy razy tygodniowo wystarczy, żeby zapewnić organizmu minimalną ilość tej witaminy.

Czytaj dalej