Mikrochipy u ludzi
Amerykańska firma citywatcher.com wszczepiła dwóm swoim pracownikom silikonowe mikrochipy RFID.
Sean Darks z CityWatcher mówi, że mikrochipy zawarte w specjalnym szkle, co umożliwia wszczepianie ich ludziom, niczym nie różnią się od innych sposobów identyfikacyjnych. Umieszczone w górnej części ramienia mogą być skanowane urządzeniami podobnymi do czytnika kart RFID.
"Nic nie pulsuje i nie wysyła na zewnatrz sygnału", mówi Darks, który wszczepił sobie chip. "To nie jest chip GPS, a więc moja żona nie może wiedzieć, gdzie się aktualnie znajduję", dodaje.
Podstawa technologii mikrochipów znana jest już od przeszło 30 lat. Ja już pisaliśmy, właściciel klubu nocnego w Barcelonie Condar Chase zaoferował mikrochipy swoim klientom.
W najbliższych latach ma dojść do upowszechnienia mikrochipów na masową skalę. Czy skończy się nasza prywatność?