Trzy tysiące naukowców wybrało dziesięć najważniejszych odkryć roku. Pierwsze miejsce zajął Księżyc
Sześćset zgłoszeń, trzydziestu kandydatów, ponad trzy tysiące głosujących badaczy — tak powstaje najbardziej znane naukowe zestawienie w Azji. Na liście za 2025 rok są próbki z odwrotnej strony Księżyca, świńska wątroba w ludzkim ciele i życie na dnie rowu oceanicznego.
25 marca 2026 roku na otwarciu forum Zhongguancun w Pekinie przewodniczący Państwowej Fundacji Nauk Przyrodniczych ogłosił listę „dziesięciu postępów naukowych" za 2025 rok. To zestawienie prowadzone od kilkunastu lat i traktowane w tamtejszym środowisku poważniej niż jakikolwiek ranking uczelni.
Warto zacząć od tego, jak lista powstaje, bo procedura mówi o niej więcej niż same pozycje.
Jak się wybiera dziesięć rzeczy z sześciuset
Najpierw ponad 150 specjalistów z poszczególnych dziedzin przegląda ponad 600 osiągnięć z badań podstawowych i wybiera z nich 30 kandydatur. Potem głosuje — imiennie, przez internet — ponad 3000 badaczy, w tym ponad 480 członków obu chińskich akademii. Dziesięć pozycji z najwyższą liczbą głosów przechodzi jeszcze przez komitet doradczy fundacji, który zatwierdza wynik.
Nie ma tu jury i nie ma nagrody finansowej. Jest głosowanie środowiska nad tym, co samo uważa za najważniejsze — i właśnie dlatego lista jest ciekawym materiałem porównawczym: pokazuje, na czym skupia się nauka w kraju, który wydaje na badania drugie pieniądze na świecie.
Dziesiątka za 2025 rok
1. Próbki z misji Chang'e 6 odsłoniły historię odwrotnej strony Księżyca i skutki gigantycznego uderzenia. Pozycja numer jeden. Materiał przywieziony w 2024 roku z drugiej strony Księżyca pokazał, że płaszcz pod nią jest wyjątkowo ubogi w wodę, a pole magnetyczne satelity nie słabło monotonnie, jak zakładała klasyczna teoria.
2. Wytwarzanie w dużej skali elastycznych, ultrapłaskich warstw diamentowych. Diament jest najlepszym znanym przewodnikiem ciepła. Cienka, gnąca się warstwa o wysokiej gładkości otwiera drogę do odprowadzania ciepła z układów wielkiej mocy — problemu, który dziś ogranicza elektronikę mocniej niż litografia.
3. Urządzenie do kontrolowanej fuzji pracujące przy stu milionach stopni. Wynik z tokamaka, w którym utrzymano jednocześnie temperaturę jonów i elektronów na tym poziomie.
4. Odkrycie receptora ceramidów i regulatora pochodzenia bakteryjnego oraz ich roli w chorobach serca i przemiany materii. Wynik z biologii molekularnej o bezpośrednim znaczeniu dla leków metabolicznych.
5. Wszczepienie człowiekowi wątroby świni z edytowanym genomem. Zabieg wykonano u biorcy w stanie śmierci mózgu, a opis ukazał się w „Nature". W czerwcu 2026 inny zespół poszedł dalej i przeszczepił jednocześnie świńską wątrobę oraz dwie świńskie nerki — ten przypadek opisaliśmy osobno.

6. Mechanizmy starzenia zapalnego i wielokierunkowa interwencja. Praca nad tym, jak przewlekły stan zapalny napędza starzenie organizmu — i co da się z tym zrobić farmakologicznie.
7. Bujne zbiorowiska chemosyntetyczne w najgłębszym miejscu rowu oceanicznego. Życie, które nie potrzebuje światła ani tlenu z fotosyntezy, znalezione głębiej, niż dotąd sądzono, że jest możliwe.
8. W pełni działający układ pamięci flash w architekturze hybrydowej — dwuwymiarowy półprzewodnik na podłożu krzemowym. Próba obejścia fizycznych granic krzemu przez połączenie go z materiałem o grubości jednego atomu, bez porzucania istniejących fabryk.
9. Konwersja paliwa torowo-uranowego w reaktorze na stopionych solach. Tor jest znacznie obfitszy od uranu i trudniejszy do wykorzystania w broni. Ten wynik oznacza, że w działającym reaktorze udało się przeprowadzić przemianę toru w rozszczepialny uran — czego wcześniej nie zademonstrował nikt.
10. Nowa metoda kontroli powierzchni granicznych w elastycznych, tandemowych ogniwach słonecznych do zastosowań kosmicznych. Ogniwo lżejsze, gnące się i sprawniejsze niż krzemowe — dla satelity liczy się każdy gram na kilowat.

Co z tej listy wynika
Trzy obserwacje, których nie widać w samych tytułach.
Po pierwsze: cztery z dziesięciu pozycji to biologia i medycyna, trzy to materiały i energetyka, dwie to badania Ziemi i kosmosu, jedna to elektronika. Rozkład jest zaskakująco równy — nie ma tu jednej dziedziny, którą wybrano na wizytówkę.
Po drugie: siedem z dziesięciu wyników wymagało wielkiej infrastruktury badawczej — sondy księżycowej, tokamaka, reaktora, batyskafu, akceleratora. To pokazuje, gdzie w praktyce idą pieniądze i dlaczego takie wyniki są trudne do powtórzenia w kraju bez tej infrastruktury.
Po trzecie, i to jest najbardziej niewygodne dla europejskiego czytelnika: wszystkie dziesięć pozycji to prace opublikowane w recenzowanych czasopismach o najwyższej renomie, w tym w „Nature" i „Science". To już nie jest kwestia liczby publikacji, w której Chiny wyprzedziły Stany Zjednoczone kilka lat temu. To kwestia tego, że wyniki są sprawdzalne i sprawdzone przez recenzentów spoza kraju.
Źródła: Państwowa Fundacja Nauk Przyrodniczych, Xinhua, Chińska Akademia Nauk, China News Service, Keji Ribao.