Komputer kwantowy liczył 25 mikrosekund. Superkomputerowi zajęłoby to więcej, niż istnieje wszechświat
Prototyp Jiuzhang 4 z Uniwersytetu Nauki i Techniki Chin operuje na 3050 fotonach — poprzednia wersja miała 255. Próbkę, którą maszyna generuje w 25 mikrosekund, najszybszy superkomputer świata liczyłby dłużej, niż istnieje wszechświat. Z jednym ważnym zastrzeżeniem.
Liczby przy komputerach kwantowych robią się tak duże, że przestają cokolwiek znaczyć. Warto więc zacząć od dwóch, które da się porównać. Jiuzhang 4 generuje jedną próbkę wyniku w 25 mikrosekundach. Superkomputer El Capitan — obecnie najszybsza maszyna klasyczna na świecie — potrzebowałby na to samo ponad 10⁴² lat. Wszechświat istnieje od 1,4 × 10¹⁰ lat.
Wynik ogłoszono 13 maja 2026 roku, jednocześnie z publikacją w „Nature". Maszynę zbudował zespół z Uniwersytetu Nauki i Techniki Chin w Hefei razem z kilkoma krajowymi instytutami.
Trzy tysiące fotonów w jednym układzie
Linia komputerów kwantowych Jiuzhang nie używa kubitów nadprzewodzących, jak Google czy IBM. Używa światła. Informacja siedzi w fotonach, które przechodzą przez układ interferometrów, opóźniających pętli i światłowodów, a na końcu są zliczane przez detektory.
Skala rośnie tu skokowo. Jiuzhang 3 z 2023 roku operował na 255 fotonach. Jiuzhang 4 kontroluje i wykrywa do 3050 fotonów, wykorzystując 1024 stany ściśnięte światła rozłożone w 8176 modach. Przestrzeń stanów, jaką taki układ obejmuje, ma około 10²⁴⁶¹ wymiarów — to liczba bez żadnego fizycznego odpowiednika, wielokrotnie większa od liczby atomów w obserwowalnym wszechświecie.

Sprawność, jaką udało się utrzymać przy tej skali, jest w tej dziedzinie równie ważna jak sama liczba fotonów: 92 procent dla źródła światła i 51 procent dla całego układu. Fotony giną po drodze — w każdym złączu, w każdym zwierciadle — a im większa maszyna, tym trudniej te straty utrzymać w ryzach.
Na czym polega to zastrzeżenie
I teraz rzecz, którą trzeba postawić wyraźnie, bo w doniesieniach o komputerach kwantowych ginie regularnie. Jiuzhang 4 nie jest komputerem w tym sensie, w jakim komputerem jest laptop. Nie da się na nim uruchomić dowolnego programu. Rozwiązuje jedno zadanie: próbkowanie bozonów Gaussa.
Zadanie polega, w uproszczeniu, na przewidywaniu rozkładu prawdopodobieństwa, z jakim fotony wyjdą z układu optycznego o zadanej konfiguracji. Dla maszyny fotonicznej jest to naturalne — ona po prostu robi to, co ma symulować. Dla komputera klasycznego to obliczenie eksplodujące wykładniczo z liczbą fotonów, i stąd te 10⁴² lat.

Dlatego właściwa nazwa tego, co pokazano, to „przewaga kwantowa" — dowód, że istnieje zadanie, w którym maszyna kwantowa bije każdą klasyczną. Nie jest to dowód, że ta maszyna złamie szyfrowanie, zaprojektuje lek albo policzy cokolwiek, za co ktoś dziś płaci. Deklarowany stosunek przewagi wynosi 10⁵⁴ — liczba spektakularna, ale odnosząca się właśnie do tego jednego zadania.
Co z tego może kiedyś wyjść
Zespół z Hefei wskazuje dwa kierunki zastosowań i oba są wewnątrz samej dziedziny kwantowej, nie poza nią.
Pierwszy to bozonowe kody korekcji błędów. Komputer kwantowy odporny na błędy to warunek jakiegokolwiek praktycznego użycia tej technologii, a stany ściśnięte światła są jednym z kandydatów na nośnik takich kodów. Drugi to wielkoskalowe splątane stany klastrowe — zasób, z którego buduje się obliczenia w modelu zwanym pomiarowym.
Warto dodać, że prowadzone są tam dwie linie równolegle. Poza fotoniczną rodziną Jiuzhang rozwijają procesory nadprzewodzące z serii Zuchongzhi, gdzie liczy się liczba kubitów, a nie fotonów. Podejście fotoniczne ma zaletę: pracuje w temperaturze pokojowej, bez kriostatów. I wadę: znacznie trudniej na nim zbudować maszynę programowalną.
Jak to czytać
Jiuzhang 4 jest rekordem świata w dobrze zdefiniowanej kategorii i publikacja w „Nature" oznacza, że wynik przeszedł recenzję. To poważny wynik eksperymentalny: w fotonice kwantowej ośrodek z Hefei jest liderem od 2020 roku i nadal nim pozostaje.
Nie jest natomiast krokiem w stronę komputera kwantowego, który cokolwiek zmieni w codziennej informatyce. Do tego prowadzi zupełnie inna droga: korekcja błędów, programowalność i logiczne kubity. Na tej drodze rekordy liczą się w setkach, nie w liczbach z pięćdziesięcioma zerami.
Źródła: Chińska Akademia Nauk, Xinhua, Xinhua — materiał wideo z laboratorium, Guangming Ribao.