Jak Tusk ocenzurował TVP
Donald Tusk, mimo że nie jest prezydentem, już próbuje wywierać odgórny wpływ na środki masowego przekazu. Szefowie TVP wstrzymali bowiem realizację filmu o Donaldzie Tusku. Bo był zbyt prawdziwy...
Dziennikarze twierdzą, że na ich decyzję miało wpływ polecenie sztabu Donalda T.
Seria dokumentów prezentujących sylwetki pretendentów do prezydentury miała być emitowana w ramach 10-minutowego cyklu "Pod lupą", pokazywanego codziennie po "Teleexpressie". Zapowiedziano to w programach telewizyjnych na ten tydzień. Jednak wyemitowano tylko dokument przedstawiający m.in. Stanisława Tymińskiego i Jana Pyszkę.
Na polecenie Macieja Grzywaczewskiego (dyrektora Jedynki red.) "Pod lupą" zdjęto z anteny. Mimo że większość materiałów była prawie gotowa opowiada "Rzeczpospolitej" dziennikarz z TVP, pragnący zachować anonimowość.
Według dziennikarzy w poniedziałek dyrektor zawrócił jadącą na zdjęcia do Gdańska ekipę. W środę zwołał spotkanie. Poinformował nas, że materiał o kandydacie PO nie będzie realizowany. Dostał sygnał ze sztabu Tuska, iż dziennikarze chcą zrobić niepochlebny materiał o jego rodzinie. Dodał, że nie chce mieć kłopotów mówi jeden z reporterów obecnych na tym spotkaniu. Według dziennikarzy sztab Tuska nie zgodził się na zdjęcia w domu z rodziną kandydata. Dziennikarze jechali więc, by sfilmować z zewnątrz dom Tuska, szkołę i uniwersytet.