SLD nie może? To platforma POmoże!
Ostatnie sondaże wysuwają na czoło jedną z najbardziej niemych formacji partyjnych w Polsce - Platformę Obywatelską. Nie będziemy się jednak zastanawiać, czy owe wyobrażenie platformy odnosi się do przedmiotu znajdującego się pod deską klozetową, czy może chodzi o platformę wiertniczą na kieszeni Polaków. Dojdziemy jednak do sedna sprawy - z punktu widzenia logiki sytuacyjnej - dotyczącej nagłego wzrostu poparcia obywatelskiego na surrealistycznym gruncie rzekomej demokracji narodowej.
Partia, która w wyborach parlamentarnych nie pieściła obozu sukcesu wyborczego, po niepowodzeniach najbardziej skorumpowanej i fałszywej masy ludzi, jakiej Polacy mogli kiedykolwiek doświadczyć, staje się liderem rzucającym innych na kolana.
Sondaże, sondażyki przeprowadzane na neutralnych jednostkach społecznych wykazują, iż organizacja ta pnie się w górę. Pytanie tylko, czy używanym nawozem jest ten naturalny (a jakoś nie czuć, że coś śmierdzi), czy sztuczny, wyprodukowany na zamówienie członków masonistycznej organizacji, delektującej się zmianą cyfr na kontach bankowych i ukrytą zmianą światopoglądową ludzi.
Faktem pozostaje, iż kreowanie medialne określonej osoby, organizacji lub partii zawsze przynosi szeroko pojęte rezultaty. Jedne z nich mogą być negatywne - w spoleczeństwie o silnym związaniu - inne zaś (jakąkolwiek postać by miały) wpływają na poprawienie popularności, która bądź co bądz, jest jednym z filarów zaufania społecznego.
Mamo, tato ja chcę Kaczora!
Wpływ reklam telewizyjnych na człowieka jest nam wszystkim dobrze znany. Jako naród mamy jednak wielki problem - większość z nas nie potrafi rozróżnić manipulacji od prawdziwej informacji. Pośrednim skutkiem tego są tasiemce i glisty ludzkie znajdujące się na szczeblach władzy. Kolejny wybór następnej kreowanej przez media partii spowoduje, iż będą to osobniki uzbrojone (choć już teraz takie się spotyka) - a wtedy nawet mocna kupa nie pomoże. Czy chcemy do tego doprowadzić? Z pewnością naród ulegnie kolejnej dezinformacji - bo czym można nazywać nierealistyczny wzrost poparcia sondażowego dla formacji politycznej, która kilka lat temu nie istniała...ooo.. i wlaśnie - czy nie istniała?
Mamo, tato siusiu!
Śledząc powiązania polityczne i finansowe członków PO dochodzimy do wniosku, iż formacja ta ma korzenie Uni Wolności - o której zasługach, dla kreowania zdemolowanej i rozkradzionej Polski wspominać w tym artykule nie zamierzam (klawiatura mogłaby się wytrzeć, a sklepy są już zamknięte). Ciekawostką dla niektórych może być fakt, iż elementy w Sojuszu Lewicy Demokratycznej zmieniają (jak to zwykle bywa) poglądy... i zaczynają wyznawać teorię nicości, reprezentowaną przez to ugrupowanie.
Plucie w oczy
"Podstawą zdrowego rozwoju gospodarczego oraz siły finansowania Państwa jest zdrowa i silna waluta. W celu jej stworzenia i zachowania społeczeństwo musi ponosić znaczne ofiary" W. Grabski
Słowa te, rozumiane na wskroś przez liderów większości parti znajdujących się obecnie w Parmamencie, doliczając RPP no i Jaśnie Szanownego Pana Prezydenta można zauważyć nie tylko w podręcznikach... ale także w programach realizowanych w kraju, w którym żyjemy. Sabotaż polityczny realizowany pod egidą wolności, równości i braterstwa, doprowadza państwo do upadku - a ludzie, choćby im to udowodnić, jakby nie chcieli tego widzieć - pójdą i wybiorą tych samych. Dowodem na tezę, którą przedstawiłem powyżej jest oświadczenie Platformy Obywatelskiej. Jednym celów, do którego będzie dążyć ta partia to "utrzymanie silnej złotówki". Wg liderów PO jest to główny punkt ich polityki - no i chyba jedyny, o którym można mówić publicznie...
Wygrałeś 1 mln zł
Dobrym podsumowaniem sytuacji, która dzieje się obecnie w państwie, to fałszywe informacje o wygranych, wysyłane niezbyt kojarzącym ludziom. Informuje się w nich, iż "właśnie ty zostałeś(aś) wylosowana i wygrałeś(aś) kilkanaście tysięcy złotych". Nie ma jednak wyraźnej adnotacji, iż wygrana tak naprawdę nie padła - a z doświadczenia poszkodowanych wiemy, iż nigdy nie została przyznana. Statystyki pokazują także, iż oszukana osoba wcale nie zmienia do końca tendencji ufności do korespondencji wysysających pieniądze. Tak samo dzieje się z nowo kreowana partią polityczną. Ludzie poszli do wyborów - wybrali SLD - bo mowa była o wygranej. Wygranej nie odebrali, pieniądze wpłacili - niestety je stracili - czy znów pójdą za listem niesionym poprzez środki masowego przekazu? A więc wg hasła: Wygrałeś, jeśli wybierzesz Platformę... czy naród uwierzy kolejny raz? Prawdopodobieństwo jest wysokie, podobnie jak ilość funduszy inwestowanych w manipulację ludzkimi umysłami.