Środa, 30 września 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Świat  ›  Dzisiaj, 30 września

Wojna weszła do kokpitu. Samolot do Izraela pikował, a w kabinie leciała krew

Rejs flydubai FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu nadał kod porwania, spadł o ponad 4 km w 29 sekund i wylądował w saudyjskim Tabuk. Izrael poderwał myśliwce. Porwania nie było — piloci pobili się w kokpicie, a jeden miał zostać dźgnięty nożem. Izraelskie media piszą o Rosjaninie i Ukraińcu. Linia tego nie potwierdza.

Boeing 737 MAX 8 linii flydubai (A6-FMN) — ten sam typ maszyny, która leciała rejsem FZ1073. Fot. Marcxosm / Wikimedia Commons, CC BY 4.0
Boeing 737 MAX 8 linii flydubai (A6-FMN) — ten sam typ maszyny, która leciała rejsem FZ1073. Fot. Marcxosm / Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Rano 30 września rejs flydubai FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu miał być zwykłym lotem. Boeing 737 MAX 8 o znakach A6-FKF wystartował o 7:05 czasu lokalnego, w Ben Gurion miał być około 9:30. Na pokładzie było 174 pasażerów, w tym 27 dzieci i duża grupa Izraelczyków. Zamiast lądować w Izraelu, maszyna nadała kod porwania, straciła ponad cztery kilometry wysokości w pół minuty i usiadła w saudyjskim Tabuk. Izrael poderwał myśliwce. Premier Netanjahu zwołał naradę bezpieczeństwa.

Porwania nie było. Była bijatyka w kokpicie.

Najpierw alarm jak przy zamachu

Dane z Flightradar24 wyglądają jak scenariusz filmu o porwaniu. Około 05:21 UTC samolot zaczął gwałtownie zmieniać wysokość. Między 05:22:07 a 05:22:36 zszedł z 30 875 na 16 750 stóp — o 14 125 stóp, czyli ok. 4,3 km, w 29 sekund. Prędkość opadania dochodziła do ok. 31 tys. stóp na minutę, prędkość względem ziemi przekroczyła 500 węzłów (ok. 930 km/h). W normalnym locie pionowa prędkość rzadko przekracza 4 tys. stóp na minutę.

Kokpit Boeinga 737 MAX. Na tej przestrzeni doszło do szarpaniny między pilotami rejsu FZ1073. Fot. Funforme3 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
Kokpit Boeinga 737 MAX. Na tej przestrzeni doszło do szarpaniny między pilotami rejsu FZ1073. Fot. Funforme3 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Według zapisu z transpondera, który opublikował serwis AIRLIVE, o 05:31 UTC załoga nadała 7700 — ogólne zagrożenie. O 05:38 UTC na ekranach pojawiło się 7500: bezprawna ingerencja, ten sam kod, którego używa się przy porwaniu. O 06:11 samolot zniknął z naziemnego śledzenia, o 06:28 wrócił na danych satelitarnych — znowu z kodem 7700.

Maszyna zawróciła znad Jordanii i poszła na Tabuk w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej. W Izraelu to wystarczyło, żeby poderwać myśliwce i zwołać sztab. Netanjahu i minister obrony Israel Kac odbyli pilną naradę, szef sztabu armii — ocenę z dowództwem lotnictwa i wywiadem. Sprawą zajęły się Szin Bet, Mosad i policja.

Izraelskie myśliwce F-35I Adir i F-16I Sufa. Takie maszyny poderwano, gdy rejs FZ1073 nadał kod 7500. Fot. Major Ofer, Israeli Air Force / Wikimedia Commons, CC BY 4.0
Izraelskie myśliwce F-35I Adir i F-16I Sufa. Takie maszyny poderwano, gdy rejs FZ1073 nadał kod 7500. Fot. Major Ofer, Israeli Air Force / Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Biuro premiera szybko ogłosiło, że to nie porwanie. Izraelski urzędnik powiedział anonimowo Reutersowi, że piloci nadali sygnały alarmowe po tym, jak doszło między nimi do fizycznej konfrontacji.

Pasażerowie: krzyki, krew, scyzoryk

Relacje z pokładu są bardziej brutalne niż komunikaty.

Pasażerka Miriam opowiedziała izraelskiej telewizji, że słychać było krzyki, a gdy otwarto drzwi kokpitu, wszędzie była krew. Jednego z pilotów miano dźgnąć scyzorykiem. Pierwszej pomocy udzielili lekarz i pielęgniarka, którzy lecieli jako pasażerowie. „Czuliśmy, że się rozbijemy" — mówiła. Według izraelskich mediów drugi pilot z pomocą izraelskich pasażerów obezwładnił napastnika. Na X krążą zdjęcia mężczyzny w zakrwawionej koszuli, a pasażerowie opisują, że na pokładzie odmawiano Szema Jisrael — modlitwę, którą Żydzi mówią, gdy myślą, że to koniec.

Kabina pasażerska Boeinga 737 MAX linii flydubai. Rejsem FZ1073 leciało 174 pasażerów, w tym 27 dzieci. Fot. Kgbo / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
Kabina pasażerska Boeinga 737 MAX linii flydubai. Rejsem FZ1073 leciało 174 pasażerów, w tym 27 dzieci. Fot. Kgbo / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Flydubai potwierdziło „incydent w locie" i napisało, że wszyscy pasażerowie są bezpieczni i mają opiekę. Linia wysłała z Dubaju drugi samolot, który ma zabrać ludzi z Tabuk do Izraela. Pomoc i lot ratunkowy zaoferował też El Al. Obaj piloci zostali wyprowadzeni z samolotu po lądowaniu. Nikt nie wyjaśnił, skąd w kokpicie wziął się nóż.

Rosjanin i Ukrainiec. Tyle że linia milczy

Tu zaczyna się część, która rozsadziła internet.

Izraelski Channel 12 (N12) podał, że kapitan jest pochodzenia rosyjskiego, a drugi pilot pochodzenia ukraińskiego. Tę wersję powtórzyły The Week, BILD, Adnkronos, AIRLIVE, ukraińska LIGA.net, Nowaja Gazieta Jewropa, Moscow Times i dziesiątki kont na X. Amit Segal, jeden z najbardziej znanych izraelskich dziennikarzy politycznych, od razu zaznaczył, że linia tego nie potwierdziła.

Warto zobaczyć, jak ta informacja zmieniała się po drodze. N12 napisał „pochodzenia" — to może znaczyć obywatela Izraela urodzonego w Rosji albo na Ukrainie. The Week i AIRLIVE zrobiły z tego „obywatela Rosji" i „obywatela Ukrainy". To nie jest to samo.

Flydubai rekrutuje pilotów z całego świata, więc para rosyjsko-ukraińska w jednym kokpicie jest możliwa. Nie jest potwierdzona. Nie ma nazwisk. Nie ma komunikatu emirackiego urzędu lotnictwa GCAA ani władz saudyjskich. Są doniesienia N12 i kilkanaście redakcji, które je przepisały. Na X zdążyły wyrosnąć konkurencyjne wersje — o pilotach z Omanu i ZEA albo o „terroryście z Bliskiego Wschodu". Są słabsze i rozjeżdżają się ze sobą.

Wojna czy awantura, która wyglądała jak wojna?

Część izraelskich mediów idzie dalej niż bijatyka.

Channel 14 podał, że jeden z pilotów świadomie wprowadził maszynę w strome pikowanie, jakby chciał ją rozbić — a drugi rozpoznał, co się dzieje, siłą przejął stery i nadał sygnały alarmowe. Według innych relacji dźgnięty został właśnie pilot podejrzewany o próbę rozbicia samolotu. Segal mówił, że służby badają wersję celowego rozbicia maszyny. Jedno z doniesień mówi też, że jeden z pilotów stracił w trakcie szarpaniny przytomność. Izraelskie służby sprawdzają trzy scenariusze: samobójstwo pilota, celowe rozbicie samolotu i zamach.

Terminal lotniska w Tabuk w Arabii Saudyjskiej. Tu wylądował rejs FZ1073. Fot. م سعود العنزي / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
Terminal lotniska w Tabuk w Arabii Saudyjskiej. Tu wylądował rejs FZ1073. Fot. م سعود العنزي / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Tego flydubai nie potwierdza. Reuters tego nie potwierdza. Dane lotu potwierdzają jedno: przez chwilę ktoś stracił albo oddał kontrolę nad maszyną, bo zejście o 14 tys. stóp w 29 sekund nie jest normalnym manewrem. Kto trzymał wolant w tych 29 sekundach, ustalą śledczy z zapisów czarnych skrzynek — o ile ktokolwiek zechce je pokazać.

Źródła: N12 / Mako, Ynet, AIRLIVE, The Week, EUalive, Dawn / Reuters, Migflug, BILD, Adnkronos, LIGA.net, Nowaja Gazieta Jewropa, Moscow Times, Israel.com

AI Materiał przygotowany z udziałem narzędzi sztucznej inteligencji, pod nadzorem redakcji.

Czytaj dalej