Awaria tempomatu i 200km/h?
Francuski kierowca przez godzinę pędził po autostradzie z prędkością 200 kilometrów z powodu nietypowej usterki samochodu.
W aucie zaciął się automatyczny regulator szybkości, tzw tempomat.
Kierowca powiedział prasie, że podczas wyprzedzania ciężarówki nastawił regulator na sto trzydzieści na godzinę. Silnik jednak przyspieszył obroty i pojazd zwiększył prędkość.
Kierowca przez komórkę zawiadomił policję drogową. Policjanci dawali mu różne rady, ale trudno powiedzieć, która spowodowała, że po godzinie silnik wreszcie zgasł.
Dyrekcja Renault - firmy, która wyprodukowała samochód - uznała ten incydent za mało prawdopodobny. Zapowiedziała jednak ekspertyzę pojazdu.
Uważa się, że regulator prędkości bardzo pomaga w unikaniu jej przekraczania i przyczynia się do zmniejszenia liczby wypadków.