Korea: naprawdę hydrobudowa?
Międzynarodowa grupa dyplomatów wizytująca miejsce wrześniowej wielkiej eksplozji w Korei Płn. widziała teren budowy – prawdopodobnie elektrowni wodnej. Potwierdzałoby to zapewnienia Phenianu, że wybuch i gigantyczna chmura w kształcie grzyba atomowego to rezultat wysadzenia góry w ramach robót hydroenergetycznych. Być może jednak dyplomatom pokazano inny teren, a nie miejsce zarejestrowanej przez satelity eksplozji.
Potężna eksplozja 9 września w Korei Północnej, w pobliżu granicy z Chinami, wywołała na świecie obawy, że Phenian przeprowadza próby atomowe. Polski ambasador w KRLD Wojciech Kałuża, który uczestniczył w wyjeździe do miejsca wybuchu, powiedział agencji Kiodo, że jeden z szefów pokazanej dyplomatom w regionie Samsu na północy kraju inwestycji informował ich o wielkich rozmiarach przedsięwzięcia. Według strony koreańskiej, na budowie ma pracować do 50 tys. robotników. Ambasador Kałuża mówił również o przedstawianych dyplomatom planach budowy, które przewidują między innymi przemieszczenie wielkich mas ziemi i wysadzanie dużych bloków skalnych.