Statki giną pod falami
Europejska Agencja Kosmiczna potwierdziła niejasne dotąd zjawisko występowania wielkich, ponad 30-metrowych fal. Choć wśród żeglarzy od setek lat krążą opowieści o wielkich falach pojawiających się znikąd i zatapiających statki, informacje Agencji to pierwsze naukowe wypowiedzi na ten temat.
W ramach projektu MaxWave (MaxFala), którego zadaniem było sprawdzenie żeglarskich plotek, powierzchnię oceanów była obserwowana przez dwóch satelitów ESA. W ciągu trzech tygodni zauważono 10 gigantycznych rozmiarów, co najmniej 25-metrowych fal.
W ciągu ostatnich 20 lat, co najmniej 200 super frachtowców - jak nazywa się statki o długości powyżej 200 metrów - zaginęło na morzach i oceanach.
Jak wynika z relacji świadków - wiele z nich zatonęło, kiedy ze spokojnego morza wyłoniła się gigantycznych rozmiarów fala.
Przez lata opowieści te wkładano między przysłowiowe bajki, a niektórzy naukowcy twierdzili, że statystycznie fale takie pojawiają się na oceanach raz na tysiąc lat.
"Tygodniowo toną średnio dwa statki", twierdzi Wolfgang Rosenthal z ośrodka badawczego GKSS z Geesthacht w Niemczech, "ich zatonięcia jednak nie są wyjaśniane, za przyczynę zwykle uważa się złą pogodę".
W ramach projektu WaveAtlas naukowcy mają nadzieję na stworzenie światowej mapy miejsc, gdzie gigantyczne fale pojawiają się najczęściej.