Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Nauka  ›  12 grudnia 2004

Manipulacja - erystyka w praktyce

Manipulacja - erystyka w praktyce

W jaki sposób zapanować nad myślami i decyzjami drugiej osoby? W jaki sposób przekazać fałsz, aby wydawał się on prawdą? Cóż trzeba uczynić, aby wyprowadzić naszego przeciwnika w pole? Jak nie pozwolić kontrolować się przez drugiego człowieka? Zasady erystyki Shopenhauera w praktyce - NIE DAJ SIĘ ZMANIPULOWAĆ!
1. Uogólnienie
Rozszerzyć wypowiedź przeciwnika poza jej naturalne granice.
Interpretować możliwie ogólnikowo, akceptować ją w jak najszerszym sensie.
Własną wypowiedź ograniczać i zawężać, albowiem im bardziej uogólnione jest twierdzenie, tym bardziej jest ono narażone na ataki. 2 .
Homonimia (dwuznaczność)
Rozszerzenie wypowiedzi przeciwnika na pojęcia które oprócz jednakowego brzmienia wyrazu mają mało lub nic wspólnego z rzeczą omawianą; następnie zaś wyraźnie tę wypowiedź obalić by wywołać wrażenie że obaliło się samo twierdzenie. - Nie jest Pan jeszcze wtajemniczony w misterie filozofii Kanta.
- Ach, misterie! Nie chcę mieć z tym nic wspólnego. 3. Relatywizm - ogólnie Przyjąć twierdzenie wygłoszone w sensie relatywnym jak gdyby było wygłoszone w sensie ogólnym, albo przynajmniej ująć je pod zupełnie innym kątem. Arystoteles: Murzyn jest czarny, jeśli zaś chodzi o zęby jest biały. Jest zatem czarny i równocześnie nie jest czarny. 4. Nieprzewidywalność Jeżeli chce się dojść do pewnego określonego wniosku, nie należy dawać przeciwnikowi możliwości przewidzenia jego, lecz starać się aby przyjął nasze luźne i rozproszone przesłanki wcale tego nie zauważając.
Ukrywamy swą grę, aż przeciwnik przyjmie wszystko co nam jest potrzebne. 5. Błędne przesłanki Jako dowód swojej tezy można wykorzystywać przesłanki błędne, bądź argumentować z punktu widzenia przeciwnika. Rozmówca bowiem może nie zgodzić się na przesłanki prawdziwe, bądź nie uznaje ich słuszności.
Tak samo można obalać błędne twierdzenia przeciwnika za pomocą innych błędnych twierdzeń, które on jednak uważa za prawdziwe. Albowiem skoro ma się do czynienia z określoną osobą, należy stosować jej sposób myślenia. 6. Petitio principii Użycie tezy dowodzonej jako przesłanki dowodu 1. Zmiana nazwy: honor - dobre imię, dziewictwo - cnota 2. To co jest dyskusyjne jako szczegół, jest łatwiejsze do przyjęcia jako ogólnik 3.
Jeżeli dwie rzeczy wynikają jedna z drugiej i jedna daje się dowieść, postulujemy drugą 4. Jeżeli należy dowieść czegoś ogólnego, należy dowieść każdego szczegółu z osobna 7. Pytania Metoda stosowana szczególnie w czasach antycznych (nazywa się też sokratyczną). Ten kto postawił tezę i ma jej dowieść stosuje wobec przeciwnika taktykę zapytań; czyniąć to w celu wyzyskania odpowiedzi do udowodnienia własnego twierdzenia. Pytać wiele naraz i obszernie, by ukryć to na czym nam najbardziej w odpowiedziach zależy.
Argumentację własną przedstawiać szybko, albowiem ci którzy orientują się powoli, nie mogą dokładnie śledzić biegu rozumowania i przeoczają ewentualne błędy. 8. Złość Doprowadzać przeciwnika do złości, albowiem w złości nie jest on w stanie prawidłowo rozumować i bronić swoich korzyści. Sprowokować można przez jawnie niesprawiedliwe traktowanie lub przez szykany i w ogóle bezczelne zachowanie się. 9. Kolejność Stawiać pytania w kolejności nieusprawiedliwionej właściwym wnioskowaniem.
Wyzyskiwać jego wypowiedzi, zależnie od tego jak wypadają, do różnych wniosków, nawet przeciwnych. 10. Rozmówca "Nie" Jeżeli się spostrzega, że przeciwnik na wszystkie nasze pytania umyślnie odpowiada negatywnie, należy pytać o coś, co jest przeciwieństwem tej tezy, tak jak gdybyśmy chcieli uzyskać odpowiedź pozytywną. Przynajmniej zaś dać mu do wyboru dwa pytania, żeby nie zauważył na którym z nich nam zależy. 11. Indukcja Jeżeli stosujemy indukcję ("od szczegółu do ogółu") przy zgodzie przeciwnika w poszczególnych przypadkach, nie musimy się pytać czy zgadza się na ogólną prawdę z nich wynikającą, lecz należy wprowadzić ją tak jakby była ustalona. Z czasem przeciwnik uwierzy że się na nią zgodził. Słuchacze natomiast pamiętając pojedyncze pytania zgodzą się z tym również, gdyż liczne dotyczące pojedynczych przypadków pytania "musiały" prowadzić do jakiegoś celu. 12. Pojęcia ogólne Jeżeli jest mowa o pojęciu ogólnym które nie ma własnej nazwy, lecz musi być określone obrazowo przez porównanie, wybierzmy takie które będzie dla nas korzystne. - protestanci, ewangelicy - wymyślone przez zainteresowanych - kacerze - przez katolików Przeciwnik proponuje zmianę - nazywamy ją nowinką istniejący porządek == zacofanie duchowny == klecha gorąca wiara == fanatyzm kłopoty finansowe == bankructwo przez wpływy i stosunki == przez łapownictwo i nepotyzm pozytywnie - pobożność, bogobojność obojętnie - kult negatywnie - bigoteria, zabobon Jest to subtelne 6- Petitio principii - to co dopiero ma być dowiedzione wkładamy w nazwę.
Mówca często zdradza swój zamiar przez nazwę jaką wybiera dla danej rzeczy. Ze wszystkich chwytów ten jest używany najczęściej i jakby instynktownie. Tendencyjne spostrzeganie tych samych cech w odniesieniu do grupy własnej i do grupy obcej. Grupa własna/grupa obca asertywny/rozpychający się łokciami dokładny/drobiazgowy ostrożny/tchórzliw y patriota/nacjonalista pewny siebie/zarozumiały elastyczny/chwiejny nieugięty /sztywny niefrasobliwy/leniwy pracowity/zaharowa ny pełen rezerwy/snob oddany/fanatyczny nieustępliwy/mało duszny prostolinijny/naiwny sprytny/przebiegły dociekliwy/wścibski odważny/nieroztropny taktown y/nieszczery (źródło: Walter G. Stephan, Cookie W. Stephan, Wywieranie wpływu przez grupy - psychologia relacji, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2000, s. 22, Tabela 1.2) 13. Teza i antyteza By przeciwnik przyjął nasze twierdzenie dajemy mu do wyboru tezę i antytezę pozostawiając mu wybór z pomiędzy nich. Antytezę przedstawiamy tak jaskrawo, że przeciwnik, żeby nie wpaść w paradoks, musi przyjąć naszą tezę, która przy porównaniu wydaje się sensowniejsza. Przykład:
Jeżeli mówi się, że jakaś rzecz występuje często, zapytujemy czy rozumie się przez to mało czy dużo przypadków odpowiedź: dużo. Jest to tak, jakby położyć szare obok czarnego i wtedy można je nazwać białym; gdy zaś położyć obok białego - czarnym. 14. Bezczelność Przypuśćmy, że na kilka pytań przeciwnik odparł niezgodnie z naszym zamierzeniami, mimo to traktujemy wniosek który mieliśmy dowieść za dowiedziony i triumfalnie go wygłaszamy. Jeżeli przeciwnik jest nieśmiały lub głupi, my zaś dysponujemy bezczelnością i dobrym głosem, to taka sztuka może się świetnie udać. fallacia non causae ut causae - potraktowanie czegoś co nie jest przyczyną jako przyczyny. 15. Kłopot z dowodem Jeżeli wygłosiliśmy twierdzenie paradoksalne, którego dowód sprawia nam kłopot, przedstawiamy przeciwnikowi byle jakie twierdzenie słuszne, aczkolwiek nie oczywiste. Jeżeli przeciwnik przez podejrzenie je odrzuci, doprowadzamy go do absurdum i triumfujemy. Jeżeli zaakceptuje, to okazuje się że mieliśmy coś rozsądnego do powiedzenia i czekamy jak dyskusja potoczy się dalej. Możemy także zastosować sposób (14)twierdząc, że w ten sposób nasz paradoks został dowiedziony.
Aby tak postępować trzeba być krańcowo bezczelnym. 16. Ad hominem lub ex concessis Przy każdym twierdzeniu przeciwnika musimy badać czy nie znajduje się ono w sprzeczności z czymś, choćby tylko pozornie, co przeciwnik powiedział lub na co przystał wcześniej, bądź z jego własnym sposobem postępowania. Jeżeli przeciwnik broni samobójstwa - pytamy dlaczego sam się nie powiesił, etc.
Jakąś szykanę zawsze będzie można wynaleźć. 17. Subtelne rozróżnienie Gdy przeciwnik atakuje nas jakimś kontrargumentem, możemy się nieraz uratować przez subtelne rozróżnienie, o którym co prawda nie myśleliśmy wcale - jeśli tylko rzecz ma podwójne znaczenie lub jeżeli dopuszcza dwojakie ujęcie. 18. Zmiana tematu Gdy przeciwnik chwycił się argumentacji którą nas pobije, to nie wolno nam dopuścić do tego, lecz musimy zawczasu przerwać bieg dyskusji, odbiec od tematu lub oderwać od niego uwagę i przejść do innych twierdzeń. mutatio controversiae - zmiana przedmiotu sporu 19. Argumenty Jeżeli przeciwnik żąda argumentów przeciwko określonemu szczegółowi jego twierdzenia, a nie znajdujemy niczego odpowiedniego, przesuwamy całą rzecz w sferę ogólników, potem zaś występujemy przeciwko nim. Nie należy ufać określonej hipotezie - ludzka wiedza jest omylna (ilustrując przykładami). 20. Wysnuwanie wniosku Jeżeli uzgodniliśmy z przeciwnikiem przesłanki nie każemy mu wysnuwać wniosku, lecz wysnuwamy go sami. Nawet jeżeli z tych przesłanek brakuje jednej czy dwóch, to uważamy je wszystkie za przyjęte i wysnuwamy swój wniosek. fallacia non causae ut causae - potraktowanie czegoś co nie jest przyczyną jako przyczyny. 21. Zwycięstwo nie Prawda Jeżeli argument przeciwnika uznajemy za pozorny lub sofistyczny lepiej jest go obalić za pomocą kontrargumentu tego samego sortu. Można ten argument zniweczyć wykazując jego chwiejność, lecz nie chodzi w dyskusji o prawdę lecz o zwycięstwo. Jeżeli przeciwnik podaje jakieś argumenty ad hominem, wystarczy je zbijać kontrargumentami ad hominem.
Będzie krócej jeżeli zamiast dyskusji o istocie rzeczy podamy jakieś argumenty ad hominem, jeśli tylko się takie nasuwają. 22. Pokrewne pytanie Jeżeli przeciwnik żąda od nas zgody na twierdzenie z którego wynikałby sporny problem, odmawiamy podając to za 6- Petitio principii.
Albowiem tak samo jak przeciwnik, słuchacze będą uważać jakieś twierdzenie pokrewne problemowi za identyczne z nim. W ten sposób pozbawiamy przeciwnika najlepszego argumentu. 23. Opór i przesada Opór i sprzeczka pobudzają człowieka do przesady. Drażniąc przeciwnika swym oporem możemy spowodować że rozszerzy swoje twierdzenie poza bezpieczne granice. Jeżeli odeprzemy jego przesadną wypowiedź, to wywołamy wrażenie jakbyśmy obalili pojęcie pierwotne. Należy uważać na działania przeciwnika mające nas do przesady skłonić. W razie prób rozszerzenia naszego twierdzenia musimy natychmiast temu zapobiec, sprowadzając je do ścisłego brzmienia - "tyle powiedziałem i nic ponadto". 24. Fabrykowanie konsekwencji Przez fałszywe wnioskowanie i przekręcanie pojęć przeciwnika wyprowadza się sztuczne twierdzenia które nie były zawarte w wypowiedzi przeciwnika, a które są absurdalne albo niebezpieczne. Ponieważ wydaje się jakoby z wypowiedzi przeciwnika wynikały takie twierdzenia, możemy to traktować jako pośrednie obalenie twierdzenia, apagogę. Jest to znów fallacia non causae ut causae - potraktowanie czegoś co nie jest przyczyną jako przyczyny. 25. Exemplum in contrarium Przykład przeciwieństwa Apagogę przez instancję "Wszystkie przeżuwacze mają rogi" - obala jedna instancja - wielbłądy Instancja zachodzi przy stosowaniu tezy ogólnej do przypadku, który powinien podpadać pod jej zakres, który jednak jest niezgodny z prawdą, wskutek czego teza zostaje całkowicie obalona. Gdy przeciwnik stosuje instancję musimy zważać:
1. Czy jego przykład zdarzył się naprawdę? 2. Czy przykład rzeczywiście podpada pod zakres przedstawionej tezy? - co jest często tylko pozorne.
3. Czy przykład rzeczywiście przeczy postawionej tezie, co także jest często tylko pozorne? 26. Retorsio argumenti - odwrócenie kierunku argumentu Argument który przeciwnik chciał zastosować dla siebie, może być z powodzeniem zastosowany przeciw niemu. "To jeszcze dziecko, trzeba mu pobłażać" "Właśnie dlatego że jest jeszcze dzieckiem należy go ukarać, żeby się jego złe przyzwyczajenia nie zakorzeniły". 27. Nacisk Jeżeli przy jakimś argumencie przeciwnik wpada w złość, należy na ten argument kłaść specjalny nacisk.
Jest dla nas dogodne gdy przeciwnik się gniewa a może to być też słaby punkt w jego rozumowaniu. Prawdopodobnie będzie można mu bardziej zaszkodzić niż to widać na razie. 28. Ad auditores - pod publikę Daje się zastosować głównie wtedy gdy uczeni dyskutują przed słuchaczami niewykształconymi. Jeżeli nie ma argumentu ad rem, ani ad hominem, to stosuje się argument ad auditores, tzn. zarzut niesłuszny, którego błędność jednak widoczna jest tylko dla znawcy. Znawcą jest przeciwnik, lecz nie są nimi słuchacze. W ich oczach jest on pobity, zwłaszcza gdy przez ten zarzut twierdzenie jego zostaje ośmieszone. Ludzie do śmiechu skorzy są zawsze, a śmiejących się mamy po naszej stronie. Aby wykazać nieważność zarzutu, przeciwnik musiałby wdać się w długie wywody i sięgać do podstaw nauki lub innych źródeł; lecz niełatwo znajdą one zrozumienie u słuchaczy. 29. Dywersja Jeżeli spostrzegamy że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy nagle mówić o czymś innym, jak gdyby to należało do rzeczy i było argumentem przeciwnym.
Można to zrobić w ramach przyzwoitości, o ile dywersja dotyczy tematu dyskusji, lub wręcz bezczelnie, jeśli dotyczy to tylko przeciwnika.
Widoczne często w pospolitej kłótni - na zarzuty osobiste nie odpowiada się wyjaśnieniami lecz stawia się takie rozmówcy, pozostawiając na uboczu siebie dotyczące, jakby się z nimi zgadzając. Taka dywersja jest szkodliwa, ponieważ zarzuty nie zostają odparte i słuchacz dowiaduje się wiele złego o obu stronach. Używany faute de mieux - w braku czegoś lepszego. 30. Autorytety Argumentum ad verecundiam - argument odwołujący się do poważania Wygramy łatwo, mając po swojej stronie jakiś autorytet, który jest szanowany przez przeciwnika; dla niego zaś istnieje tym więcej ważnych autorytetów im bardziej ograniczone są jego wiadomości i zdolności.
Każdy woli wierzyć niż wydawać własny sąd Unusquisque mavult credere quam judicare - Seneka Jeżeli przeciwnik stoi na jakimś poziomie, to liczba autorytetów jest niska, bądź nie ma ich wcale. Co najwyżej uzna autorytet fachowców w mało mu znanych dziedzinach nauki, sztuki lub rzemiosła, a i to z nieufnością. "Prości ludzie mają głęboki respekt dla wszelkiego rodzaju fachowców. Nie wiedzą oni o tym, że kto z pewnej rzeczy robi profesję, ten kocha nie tę rzecz, ale swój zarobek - ani o tym że kto pewną rzecz wykłada, przeważnie słabo ją zna, albowiem jeśli ją studiuje gruntownie, nie pozostaje mu zazwyczaj czasu na jej nauczanie. Dla gminu jednak istnieje wiele autorytetów, które szanuje. Jeśli zatem nie znajdujemy autorytetu odpowiedniego, to trzeba posłużyć się pozornym i zacytować co ktoś tam powiedział, choćby w innym sensie lub w innych warunkach.
Najskuteczniej działają zwykle takie autorytety, których przeciwnik w ogóle nie rozumie. Ludzie niewykształceni mają szczególny szacunek dla retorycznych kwiatków greckich bądź łacińskich. W razie potrzeby można nie tylko przekręcać cytaty, ale po prostu je fałszować, a nawet podawać takie które są wyłącznie własnym wymysłem."
Nie ma tak absurdalnego poglądu, którego by ludzie nie przyjęli jako własny, o ile tylko potrafi im się wmówić, że pogląd ten został przyjęty przez ogół.
To co się nazywa zdaniem ogółu jest ściśle rzecz biorąc zdaniem dwóch czy trzech osób i o tym przekonalibyśmy się, gdybyśmy mogli obserwować powstawanie takiego ogólnie przyjętego poglądu. "Mało ludzi myśli, ale każdy chce mieć swoje zdanie" - Berkeley. Jeśli mamy do czynienia z osobą z gminu, najbardziej wskazane jest używać autorytetów, dobierając ich od słabej strony przeciwnika.
Albowiem na nacisk wywierany przez dowody będzie on nieczuły jak jakiś nowy Zygfryd, zrogowaciały w swej niezdolności do myślenia i sądzenia. 31. Ironia Gdy nie znajdujemy odpowiedzi na pytania przeciwnika możemy z subtelną ironią zgłośić swoją niekompetencję. "To co Pan mówi, przechodzi moje słabe zdolności pojmowania; być może, że to bardzo słuszne, ale ja tego nie mogę zrozumieć i powstrzymuje się od wydania jakiegokolwiek sądu."
Insynuujemy słuchaczom którzy nas szanują że chodzi tu o nonsens.
Sposób ten można zastosować jedynie wtedy, gdy się ma pewność, że jest się bardziej szanowanym przez słuchaczy niż rozmówca. Należy to właściwie do sposobu 31- Autorytety, jest to bowiem podkreślenie własnego autorytetu zamiast argumentów, i to w sposób szczególnie złośliwy.
Chwyt odwrotny: "Przy Pańskiej wielkiej przenikliwości zrozumiałby Pan to z łatwością, i to tylko moja wina, że rzecz źle przedstawiłem" przy czym będziemy mu sprawę tak kłaść łopatą do głowy, że musi ją zrozumieć nolens volens i jasne się stanie, iż jej przedtem rzeczywiście nie rozumiał.
Przeciwnik chciał nam zainsynuować "nonsens" a my dowodzimy mu "brak rozumu" i to wszystko z największą grzecznością. 32. Szufladkowanie Przeszkadzające nam twierdzenie możemy łatwo usunąć lub też uczynić je podejrzanym, zaliczając je do nienawistnej nam kategorii pojęć, i to nawet wtedy gdy zachodzi słabe podobieństwo lub inne luźne powiązanie.
Dwa założenia: - owo twierdzenie jest rzeczywiście identyczne z tą kategorią albo przynajmniej jest w niej zawarte; wołamy wówczas: "O, to już znamy!" - że cała kategoria pojęć została już odrzucona i nie może zawierać prawdziwego słowa. 33. Teoria i praktyka "Może to słuszne w teorii; w praktyce jest to jednak fałszywe" Stosując taki sofizmat uznaje się przyczyny i przeczy skutkom.
Owo twierdzenie zakłada coś co jest niemożliwe: co jest słuszne w teorii, musi się zgadzać w praktyce. Jeśli nie, musi istnieć błąd w teorii; coś zostało przeoczone i nie uwzględnione, coś jest zatem fałszywego w teorii. 34. Słaby punkt Gdy przeciwnik unika odpowiedzi na jakieś pytanie, stosuje dywersję, zmienia temat, to jest to pewny znak że natrafiliśmy (czasami bezwiednie) w jego słaby punkt; jest to jakby względne "zamilknięcie" ze strony przeciwnika. Należy ten słaby punkt atakować i nie puścić przeciwnika z miejsca; i to nawet wtedy, kiedy jeszcze nie widzimy, na czym właściwie polega ta słaba strona. 35. Wola Zamiast działać argumentami na intelekt, należy zadziałać, o ile to możliwe, motywami na wolę. Jeżeli przekonamy przeciwnika, że gdy jego zdanie zwycięży on na tym straci, natychmiast swe przekonania odrzuci.
Podobnie postępujemy jeżeli słuchacze należą do tej samej grupy co my, przeciwnik zaś nie. argumentum ab utili - argument odwołujący się do użyteczności. 36. Atak słowami "Przecz każdy sądzi, gdy usłyszy słowa, że muszą zawierać też sens" Faust I, w. 2565-6 Zadziwienie i oszołomienie przeciwnika potokiem bezsensownych słów.
Jeśli jeszcze do tego przeciwnik w skrytości ducha świadomy jest swej słabości, jeżeli jest przyzwyczajony do tego że nieraz słyszy rzeczy których nie rozumie, i zachowuje się przy tym jakby je rozumiał, to można mu zaimponować plotąc z poważną miną nonsensy, przy których wszystko mu się w głowie miesza; podajemy je właśnie za najbardziej niezaprzeczalny dowód naszej tezy. 37. Zły dowód Przy słusznej tezie popartej złym dowodem obalamy dowód i udajemy że tym samym obaliliśmy twierdzenie przeciwnika. Podajemy argumentum ad hominem za argumentum ad rem. Jeżeli ani przeciwnikowi ani słuchaczom lepszy dowód nie przychodzi do głowy, tośmy zwyciężyli! 38. Ad personam Jeżeli spostrzega się że przeciwnik jest silniejszy i że w końcu nie będzie się miało racji, to atakuje się go w sposób osobisty, obraźliwy i grubiański. Porzuca się przedmiot sporu i atakuje się osobę przeciwnika w jakikolwiek bądź sposób.
Z reguły tej korzysta się chętnie gdyż każdy jest zdolny do jej zastosowania. Dla człowieka nie ma nic droższego niż dogodzenie jego próżności i żadna rana nie boli bardziej niż rana zadana właśnie próżności.
Zachować zimną krew i dyskutować z ludźmi na poziomie.

← Więcej w dziale Nauka

Czytaj dalej