RedWatch - tragikomedia
Pseudolikwidacja polskiej witryny RedWatch to z pewnością jedno z najbardziej absurdalnych wydarzeń ostatnich tygodni. Kompromitacja polskich (ABW) jak i zagranicznych służb specjalnych (FBI) w obliczu wszechogarniającej reklamy medialnej, budzącej poważne wątpliwości dotyczące stymulanty informacyjnej, może dziwić.
Może nie każdy z Czytelników zdaje sobie z tego sprawę, ale nie ma obecnie lepszej reklamy niż emisja treści reklamowych w telewizji ogólnopolskiej w najbardziej popularnym czasie antenowym. Gdyby dodać do tego powtórzenie informacji po upływie określonego czasu - mamy wzorcową reklamę (inicjacja, zapamiętanie, skojarzenie).
W informacyjnym szumie wyłapać można coraz więcej "kwiatków", czyli elementów nie pasujących do szarej rzeczywistości. W dalszej części artykułu poznacie Państwo fakty i będziecie szansa na ich porównanie z kreowaną przez media "rzeczywistością".
Przypomnijmy
Tydzień temu po informacyjnej burzy medialnej dotyczącej witryny "Redwatch Polska", przy zainteresowaniu samego premiera (sic!) jak i pomocy amerykańskiego FBI (chyba mieli wolne...) udało się "specjalistom" (wg oficjalnych informacji) zablokować witrynę o której mowa powyżej. Doszło do aresztowań, zarzuty wstępne postawiono kilku zatrzymanym osobom.
Dziś strona znów działa, bo FBI najwidoczniej zapomniało o podstawach działania Internetu. Domena sobie a serwer sobie.
Trochę techniki
Osoba mająca dostęp do panelu zarządzania domeną (poprzez www.domainsbyproxy.com) zmieniła przypisany wcześniej do domeny serwer na inny (1st-amendment.org - serwerownia ThePlanet w Dallas) i uśmiechnęła się "inteligentom" w twarz. Wrocławska policja jest w kropce - przyznać sie do błędu i niewiedzy czy nie?
Jak poinformowała naszą redakcję Rene Saenz z Domains By Proxy, Inc. (natychmiastowa odpowiedź), zablokowanie domeny jest możliwe u samego registranta (W.W.D.), natomiast możliwość blokady zarządzania domeną oferuje sama firma maskująca dane whois D.B.P ("But dont even think about using our services to spam, violate the law or engage in morally objectionable activities."). Wystarczy jedynie oficjalne pismo z upoważnionej do takich działań instytucji. Decyzja z reguły podejmowana jest natychmiast.
Rżnięcie głupa
Efekty działań polskich i amerykańskich służb są więc jak tragikomedia. Z jednej strony cel usunięcia strony (w mediach podają "portalu", tyle że portalem nie jest każda strona danej organizacji, tak samo jak maluch nie jest tramwajem), z drugiej strony jej ogólnopolska reklama (a kto z nas choć raz nie był na tejże witrynie... ).
Twórcy akcji RedWatch mają więc obecnie świetną okazję do świętowania (mimo że część z nich spotkała niemiła wizyta pewnych funkcjonariuszy). O ich akcji, mimo że oficjalnie jest tłamszona przez "specsłużby" dowiedziała się cała Polska.
Ktoś z Państwa potrafi lepiej się wypromować?
O co więc chodzi?
Do końca nie wiadomo (przynajmniej o jednej wersji lepiej nie pisać).
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez autorów strony "Blood&Honour" złożyło m.in. kilku mieszkańców Wrocławia, w tym działaczka młodzieżowej organizacji lewicowej (niestety media nie podają jej nazwy, z pewności znaleźlibyśmy na stronie tejże organizacji piękne "bombki" minionej epoki Stalina). To właśnie od blokady tej strony zaczęła się akcja likwidacji znanej i popularnej witryny "Redwatch".
Dziwność nad dziwnościami
Dziwi fakt, że działania organów ścigania skupiły się na jednym i jedynym celu. Czyżby demonstracja siły? Jak tak ona ma wyglądać... to tylko zmienić nazwę HOTNEWS na AlQaida. Popularność gwarantowana i modlić się tylko żeby w czasie istnienia strony Mossad nie zainicjował jakiegoś ataku akonto portalu.
Skoro podejmujemy się działań mających likwidować skrajności... należy zachowywać równowagę.
Czy takie same środki zostaną podjęte np. w stosunku do Komunistycznej Partii Polski, jawnie gloryfikującej komunizm zakazany w samej Konstytucji RP 1997r.
- - - - - - Art. 13. Konstytucji RP 1997r.
Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.
- - - - - -
Niestety, istnienie takich partii w Polsce i ich działania są legalne, dopóki odnoszą się do samego ustroju komunistycznego (ideologii), z pominięciem totalitarnych metod i praktyk.
Komunizm bez totalitaryzmu? Czyżby nowa odmiana suchej wody?
Zaburzenia
Jedni mogą... drudzy nie. To podstawa konfliktu i dopóki dopóty istnieć będzie nierównowaga, dochodzić będzie do spięć.